Jak współpracować z grafikiem (i nie tylko), by otrzymywać świetne projekty?

Jak współpracować z grafikiem (i nie tylko), by otrzymywać świetne projekty?

Wersja do odsłuchania:

Otwierasz swoją skrzynkę mailową i Twoim oczom ukazuje się wymowny tytuł maila „Gotowy projekt”. Już zadowolony, z wypiekami na twarzy nie możesz doczekać się aż zobaczysz swoje dzieło sztuki, swoje małe „dziecko” na które czekałeś tyle czasu. Strona ładuje się powoli, ujawniając kolejne piksele projektu – na pewno czeka mnie świetna prezentacja – myślisz. Aż tu nagle…

Co mogło pójść nie tak?

Patrzysz i nie wiesz co o tym myśleć. Przecież Twoje sugestie i wizja w głowie były chyba wystarczająco wymowne, żeby otrzymać projekt jaki oczekujesz. Dlaczego Twoje oczekiwania są inne niż ostateczna wizja grafika? Każdy projekt jest inny, każdy przedsiębiorca oczekuje czegoś innego i wszyscy graficy różnicą się od siebie. To dlatego dochodzi do nieporozumień między naszymi oczekiwaniami, a ostatecznym efektem.

oczvrz

Komunikacja

Przede wszystkim na samym początku warto postawić na odpowiednią komunikację. Nie raz otrzymywałem od klientów zdawkowe informacje na temat projektów, które chcieli otrzymać. W pełni rozumiem, że przedsiębiorcy mogą nie mieć czasu, ochoty i chęci przyłożyć się do przekazania szczegółów projektu, lub sami nie wiedzą co chcieliby dokładnie osiągnąć, jednak wtedy też nie mogą oczekiwać, że wizja grafika pokryje się z ich wizją. Tym bardziej, że grafik nie jest jasnowidzem i nie potrafi odczytać tego, co druga strona ma w swojej głowie. Zazwyczaj w takich sytuacjach pytam klientów, czy zgadzają się na to, by dany projekt wyglądał w taki sposób w jaki ja sam uznam za słuszny, bazując na swojej wiedzy i doświadczeniu. Szczerze, lubię takie wyzwania, bo mając wolną rękę można więcej osiągnąć. Mimo wszystko minimum informacji jest potrzebne, by wiedzieć przynajmniej jaki cel ma spełniać dany projekt, albo chociażby jaka ma być jego specyfikacja i założenia. Dlatego pamiętaj:

  • Zbyt mało informacji może zaszkodzić.
  • Grafik może nie wiedzieć o wielu rzeczach, które możesz mieć na myśli.
  • Nie używaj skrótów myślowych.
  • Jeśli konkretnie czegoś nie powiesz, to druga strona może się nie domyślić.
  • Jeśli nie powiesz czego dokładnie oczekujesz to nie możesz spodziewać się otrzymania dokładnie takiego efektu.

Chciałbym też mimo wszystko zaznaczyć, że:

Graficy nie są wcale święci!

Sam zatrudniałem wielu grafików, więc wiem jak to wygląda również od drugiej strony. Mam tę przewagę, że jako grafik wiem co drugi grafik chciałby otrzymać, lub czego mogę oczekiwać przekazując mu niewiele szczegółów projektu, a mimo to nie raz zdarzyło mi się mocno rozczarować podejściem. Już pomijając jakość dostarczanych projektów, bo to często kwestia doświadczenia, to niestety bardzo często obsługa i komunikacja mocno kuleje. Miałem sytuację w której całkiem dobry grafik (przynajmniej tak sugerowało portfolio) dostarczył mi bardzo słaby projekt, nie pytając się mnie zupełnie o nic, a na końcu nie miło kwitując dostarczony projekt. Nie potrafiłem usprawiedliwić końcowego efektu i jego podejścia w żaden sposób.

Praca kreatywna

Wielu ludzi zwyczajnie nie wie, że praca kreatywna to nie to samo co wykonywanie za każdym razem tej samej usługi. Tutaj każde zlecenie jest inne. Końcowy efekt na samym początku nie jest znany nawet grafikowi. Czasami w zależności od projektu nawet nie jest zbyt możliwe jego wykonanie 1:1 zgodnie z wizją klienta. Dodatkowo na efekt końcowy wpływa również jakość dostarczonych materiałów – zdjęć, tekstów, grafik. Wielu grafików (w tym również ja) stara się być elastycznych i dostosować do budżetu klienta. Praca kreatywna ma to do siebie, że można na nią poświęcić kilka minut, godzin, dni, miesięcy, czy lat. Tak naprawdę jeden projekt może być niekończącą się przygodą. Chciałbym tutaj zaznaczyć, że im większy budżet ma klient tym więcej można przeznaczyć czasu na pracę kreatywną i tym większa szansa, że końcowy efekt będzie zadowalający. Im mniejszy budżet tym oczekiwania klienta powinny być stosunkowo mniejsze.

time

Praca kreatywna ma też to do siebie, że nie da się za każdym razem wykonywać świetnych projektów i po prostu zdarzają się gorsze. Najważniejsze jest jednak, że…

Projekt nie musi być dziełem sztuki. Powinien być wystarczająco dobry i adekwatny do wynagrodzenia.

Tak. Z całą pewnością nie wszystkie projekty, które oddałem były najwyższej klasy, ponieważ nie da się robić wszystkiego perfekcyjnie, ale starałem się by za każdym razem były wystarczająco dobre (lubię to stwierdzenie). Weź też pod uwagę, że to co grafik pokazuje w portfolio to jego najlepsze prace, wycinek jego twórczości i to nie oznacza, że tą samą jakość również Ty otrzymasz, a wpływa na to mnóstwo czynników:

  • Budżet – projektowanie to taki sam biznes jak Twój, więc końcowy efekt jest tutaj też uzależniony od finansów.
  • Lepszy lub gorszy okres – jesteśmy tylko ludźmi i miewamy gorsze okresy, w których nie zawsze projekty są idealne.
  • Subiektywizm – to co grafik będzie uważał za jego najlepsze dzieło, wcale nie musi Ci się spodobać.
  • Wielkość projektu – prawdopodobnie zlecając zwyczajną wizytówkę, nie otrzymasz wyjątkowego projektu. Nie można oczekiwać takiego samego efektu “wow” jak np. w przypadku tworzenia pełnej identyfikacji wizualnej.
  • Komunikacja, szacunek, zaufanie – o pierwszym już wspomniałem w tym artykule, do kolejnych dwóch odnoszę się poniżej.

Szacunek

Grafik to też człowiek, a projektowanie to rzeczywista, niełatwa praca! To, że nie brudzimy sobie rąk i nasza praca to jednocześnie pasja, to nie znaczy, że nasz świat usłany jest różami. Każdy z nas ma swoje problemy, mamy momenty kiedy nie lubimy swojej pracy i również odczuwamy jej bolesne skutki – pogarszający się wzrok, problemy z kręgosłupem, bóle w nadgarstku, stres, zarwane noce i wiele innych. Dlatego jak każdy oczekujemy, że będziemy traktowani z szacunkiem. Jeśli tego szacunku nie ma, to mimo najszczerszych starań, projektant który podjął się zlecenia może nawet nieświadomie wykonywać gorszy projekt, niż mógłby. Psychologiczny aspekt w pracy kreatywnej to dosyć kluczowa kwestia. Kiedy zaczynałem, potrafiłem dać dużo więcej niż klient oczekiwał i nie raz za to oberwałem. Pamiętam sytuację, kiedy klient chciał zmienić projekt, a ja za zmiany nic nie policzyłem, w dodatku wprowadzałem je w sobotę – poprawka za poprawką, poganiała poprawkę. Kiedy w niedzielę napisałem mu, że kolejne poprawki wdrożę już w poniedziałek i będą dodatkowo płatne dostałem od klienta informację, że jak tego nie zrobię teraz, to mi nic nie zapłaci. Możesz sobie wyobrazić jak się wtedy poczułem. Oczywiście współpracę z klientem zerwałem od razu po tym zleceniu. Nie bądź złym klientem i szanuj innych, a wtedy graficy odwdzięczą się tym samym i dostarczą najlepsze możliwe projekty (a przynajmniej większość z nich, bo wśród nas również zdarzają się „narwańcy” ?).

Zaufanie

Dobra współpraca, związek, drużyna, przyjaźń – zawsze muszą mieć w sobie minimum zaufania. Inaczej po prostu obie strony będą się męczyły. We współpracy z grafikiem weź pod uwagę, że jego doświadczenie będzie prawdopodobnie większe w tym aspekcie niż Twoje, więc zazwyczaj jego wizja będzie lepsza niż wizja kogoś bez doświadczenia w tej kwestii. Nie raz w przeszłości miałem sytuacje w których po poprawkach klienta projekt zaczynał wyglądać źle. Nawet informowałem, że na pewno pod takim projektem już się nie podpiszę, a mimo to klient upierał się przy swoim. W takich momentach mówię – trudno – i traktuję zlecenie jak produkcję.

W żaden sposób nie twierdzę, że uwagi klienta nie muszą się sprawdzić. Po tylu latach pracy częściej mówię „Sprawdźmy”, niż kiedyś. Zdarzają się sytuacje, gdzie z góry sugeruję, że to nie jest dobry pomysł, ale nie raz miałem sytuacje w których zmiany faktycznie się sprawdziły.

Apel do grafików – nie bójcie się przyznać racji klientowi.

Wiem, że chcemy być najlepsi w tym co robimy i nasze ego nie zawsze nam pozwala na przyznanie komuś racji, ale nie jesteśmy alfą i omegą. Świeże spojrzenie może być zbawienne dla projektu. Dzięki odpowiedniemu podejściu możecie zapunktować w oczach klienta.

trust2

I na końcu drodzy przedsiębiorcy ufajcie również sobie. Jeśli dostajecie projekt, to niekoniecznie pytanie o zdanie innych osób niezwiązanych z projektem jest dobrym pomysłem. Im więcej osób, tym więcej opinii. W dodatku sam sposób zapytania ma duże znaczenie dla otrzymywanej odpowiedzi. Grafikom zaangażowanie dodatkowych osób z zewnątrz nie ułatwia zadania, często niepotrzebnie wprowadza zamieszanie i utrudnia realizację. Z doświadczenia wiem, że pogrzebane zostało przez to kilka naprawdę dobrych projektów.

Współpraca z grafikiem, ale tak samo – programistą, copywriterem, czy innym freelancerem może być przyjemną usługą, albo katuszą dla obu stron. Mimo najszczerszych chęci klienta i grafika zawsze coś może pójść nie tak, jednak pamiętając o powyższych, zwiększysz swoje szanse na otrzymanie projektu, który spełni Twoje oczekiwania, a być może nawet je przekroczy. Będąc po obu stronach wiem, że kluczową kwestią w dobrej współpracy jest często czynnik ludzki, więc zadbaj o dobre podejście i znajdź grafika, który również zadba o Ciebie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

O autorze

Łukasz Wilczyński

Łukasz Wilczyński

Cześć! Nazywam się Łukasz Wilczyński i na tym blogu przekazuję wiedzę dla przedsiębiorców, marketingowców i grafików związaną z brandingiem oraz marketingiem. Miłego korzystania!

Fanpage